Terapie


Historia leczenia dźwiękiem jest niemal tak długa jak historia ludzkości


Na Zachodzie terapia dźwiękiem mis tybetańskich i gongów to rzecz stosunkowo nowa, choć jej początki sięgają 3,5 tysiąca lat wstecz. Ta forma muzykoterapii wywodzi się z Tybetu i Nepalu, gdzie do tej pory misy oraz gongi są wykuwane ręcznie. Racjonalny Zachód docenił terapię dźwiękiem tych instrumentów tak naprawdę dopiero wtedy, kiedy rozwój nauki pozwolił na zbadanie wpływu wibracji dźwięku na organizm ludzki. Światowa Federacja Muzykoterapii ogłosiła, że kontakt z dźwiękiem pozytywnie wpływa m.in. na proces uczenia się, integrację intra- i interpersonalną oraz ułatwia relaksację, co składa się na podwyższenie jakości życia. Zwrócono uwagę na fakt, który na znany był już na starożytnym Wschodzie, a mianowicie, że dźwięk jest nie tylko falą akustyczną, która wywołuje wrażenia słuchowe, mogące wpływać na nastrój. Jest także wibracją, która, posiadając odpowiednią częstotliwość, ma moc wywoływania głębokich zmian na poziomie fizycznym, emocjonalnym, psychicznym, mentalnym i duchowym. Tony o różnej wysokości i natężeniu wpływają na nas w inny sposób: mogą nas wyciszać, relaksować lub dodawać energii i pobudzać. Dźwięki pochodzą z uniwersalnego źródła dotykają i przemieniają ludzkie serca, nie tylko ludzkie głowy. W tym kontekście dźwięk i muzyka mają większe znaczenie i wymiar duchowy niż to, co poznajemy tylko przez zwykłe właściwości sensoryczne.

Misy tybetańskie i gongi są instrumentami terapeutycznymi. Dźwięk wydobywa się z nich za pomocą drewnianej pałki owiniętej materiałem. Uderzenie sprawia, że instrumenty wibrują, a drgania są odczuwalne w ciele. Zarówno misy, jak i gongi należą do instrumentów wielotonowych, czyli wydają wiele tonów równocześnie. Grając, terapeuta wybiera składowe wielotonu, uwzględniając ich częstotliwość. Sprawia to, że stymulowane są konkretne narządy oraz aktywizowane centra energetyczne (czakry). Wibracja mis i gongów „masuje” ciało i dociera do poziomu komórkowego każdego narządu. Efektem jest nie tylko głęboki relaks i odprężenie. Dźwięk sprawia, że organizm oczyszcza się z toksyn, funkcje narządów wewnętrznych zostają uregulowane, a bóle złagodzone. Rozchodzące się w ciele drgania poprawiają krążenie krwi, pobudzają przepływ limfy i przyspieszają regenerację tkanek. Masaże misami oraz koncerty gongów i mis tybetańskich redukują stres, wzmacniają tkankę kostną oraz odporność, rozbudzają kreatywność oraz dodają energii.

Mówi się, że w dźwięku gongu rozbrzmiewa cała orkiestra. Tak szerokie spektrum dźwiękowe posiada, wybrzmiewa długo i potężnie. W zakresie jego brzmienia zawierają się nie tylko tony słyszalne, ale także niesłyszalne dla ludzkiego ucha ultradźwięki, które stosowane są w medycynie. Nadtony i podtony zwane są tonami pochodnymi lub żywymi, a niektóre z nich są syntetyzowane przez nasze ucho wewnętrzne.



Wszystko jest wibracją


Człowiek jest w stanie usłyszeć dźwięki mieszczące się w zakresie od 16 do 20 tys. Hz. Ludzkie ciało również jest swego rodzaju instrumentem, ponieważ wszystkie organy wewnętrzne drgają z określonymi czestotliwościami  np. mózg 14-22 Hz, głowa 70 Hz, jelita ok. 3 Hz, a stopa od 1 do 3 Hz. Nad wpływem wibracji mis i gongów na organizm człowieka prowadzone były liczne badania, które wykazały, że dzięki drganiom, które odpowiadają wibracjom ciała, instrumenty te pozytywnie wpływają na wewnątrzkomórkowe procesy metaboliczne oraz oddychanie wewnątrzkomórkowe. Dobroczynne działanie dźwięków odnosi się również do poprawy krążenia krwi i limfy, a także transportu produktów przemiany materii. Zmniejsza ból i ułatwia usuwanie z ciała toksyn, przyspiesza regenerację tkanek i zmniejsza napięcie mięśniowe.

Przeprowadzone w Austrii badania wykazały, że dzięki rezonansowi poszczególnych fal dźwiękowych (generowanych przez misy terapeutyczne) z falami dźwiękowymi organizmu ludzkiego, terapia dźwiękiem wpływa pozytywnie także na aspekty psychiczne, takie jak zredukowanie poziomu stresu (nawet o 90 proc.), odczuwanego lęku, jak również wzrost motywacji do życia (u 80 proc. badanych) i ogólną poprawę samopoczucia. W Niemczech i Austrii wspomaganie leczenia z wykorzystaniem mis tybetańskich jest refundowane przez tamtejszych fundusz zdrowia, zaś terapie dźwiękowe są wykorzystywane nie tylko w leczeniu schorzeń fizycznych, ale również w psychoterapii. W Polsce terapia dźwiękiem staje się coraz popularniejsza, zwłaszcza jako środek obniżający poziom stresu. Terapia dźwiękiem stosowana jest jako forma rehabilitacji po zabiegach chirurgicznych, a także w leczeniu osób z depresją czy nerwicą.


 

Nie tylko słuch


Dźwięk odbieramy nie tylko za pomocą narządu słuchu, ale także jako wibrację poprzez dotyk. Po koncercie mis i gongów możemy się poczuć jak po masażu ciała, ponieważ dźwięk pobudza zakończenia nerwowe w skórze, mięśniach i stawach, a nawet głębiej – w tkankach i narządach wewnętrznych. Dzięki temu ciało wchodzi w stan rezonansu z dźwiękiem, nasączając się energią. Ciało relaksuje się, a umysł wchodzi w stan głębokiego odprężenia, a nawet medytacji. Dzięki wyciszeniu i rozluźnieniu organizm może stopniowo wracać do wewnętrznej równowagi, puszczają blokady, rozpuszczają się usztywnienia i napięcia, a co za tym idzie wyniszczające emocje.

Terapia dźwiękiem może mieć postać indywidualną – w formie masażu dźwiękiem – lub grupową jako koncert czy tzw. kąpiel w dźwiękach gongów i mis tybetańskich. W czasie około godzinnego masażu misy o określonych tonach ustawia się w odpowiednich miejscach na ciele i uderza w nie delikatnie, wprowadzając je w drgania. Natomiast podczas koncertów uczestnicy leżą na matach na plecach ze stopami skierowanymi w stronę instrumentów. Wibracje wnikają poprzez stopy, na których znajdują się receptory połączone z określonymi organami wewnętrznymi, a następnie rozchodzą po całym ciele fizycznym. Równie czułe na dźwięki mis i gongów receptory znajdują się na dłoniach, twarzy i całej głowie. W czasie masażu czy koncertu mogą pojawiać się różne odczucia w ciele, a także można widzieć dźwięki w postaci kolorów czy obrazów.



Terapia dźwiękiem w tradycji himalajskiej


Himalajskie podejście znacznie różni się od europejskich szkół masażu dźwiękiem mis tybetańskich, zarówno mentalnie jak i w odniesieniu do samej techniki wykonywania masażu. Techniki te odzwierciedleniem ludzkiego geniuszu dążącego do uzyskania maksymalnego efektu, przy zastosowaniu najprostszych metod. Są owocem starożytnej tradycji Himalajów, przede wszystkim Tybetu, gdzie wiedza była weryfikowana, kumulowana i przekazywana praktycznie wyłącznie poprzez doświadczenie. Każdy niezależnie od tego, w jakim momencie życia aktualnie się znajduje, może skorzystać z ich dobroczynnego działania. Bez wchodzenia w religię czy ideologię. Każdy jest mile widziany, niezależnie od wieku, osobowości. Wszyscy mają swoje wyjątkowe honorowe miejsce na macie otoczonej misami i gongiem.

 

 

 

 

 

 

© Copyright by Katarzyna Kęska 2019. All Rights Reserved.